Barwy naturalne a barwy żywe

„Te kolory są jak chustka babci” – powiedziała zamyślona uczestniczka moich warsztatów eco-printingu rozwinąwszy drukowany liśćmi pas jedwabiu. Szczerze mówiąc mój zachwyt nad cudem tej techniki polegającej na trwałym odbiciu kształtu i koloru liści na tkaninie jest od lat tak niesłychany, że nigdy mi nie przyszło do głowy zastanawianie się jak zaszeregować uzyskane kolory. To były dla mnie zawsze po prostu barwy natury. Mojej najbliższej polskiej, a nawet bardziej szczegółowo – mazowieckiej przyrody, mojego otoczenia od początku życia. Nie są dla mnie rozczarowaniem. Dają poczucie bezpieczeństwa, harmonii i ciągłości dziejów.
Nawiasem mówiąc, nigdy nie widziałam żadnej z moich babć w chustce, bo obie były więcej niż miejskie. Jednak chyba nie to spowodowało, że musiałam się dłuższą chwilę zastanowić nad reakcją na stwierdzenie mojej studentki.
Jak to jest z tymi kolorami naturalnymi w naszej współczesnej kulturze?
Dawniej ubrań w mocnych kolorach używano w niecodziennych sytuacjach jak gody, obrzędy, święta. Wdziewali je na co dzień wyłącznie osobnicy uprzywilejowani: kapłani, dostojnicy, władcy. Kolor jest kodem porozumiewania się, językiem komunikowania niewerbalnego.
Do czasów impresjonistów w malarstwie dominowały kolory „ziemne” jak umbry, sieny , ugry, sepia. Należy zauważyć, że brązy nie należą do kolorów spektralnych. Nie ma ich w tęczowym widmie, a i tak jest ich w przyrodzie najwięcej. Czyż to nie fascynujące?
W miarę rozwoju nauki – optyki, chemii i techniki – kolorów zaczęło przybywać w sztuce, wystroju wnętrz, deseniach tkanin ubraniowych.
Przeprowadza się wielkie ilości badań jak kolory i ich zestawienia wpływają na psychikę i behawiory ludzkie. Jesteśmy atakowani i dręczeni barwnym bombardowaniem przez reklamy i handel. Intensywne kolory lśnią w jaskrawym świetle, są niezwykle atrakcyjne, ponętne, przyciągające uwagę. Skołowani, dajemy im się porwać i zawładnąć zmysłem wzroku. Nie ma więc nic dziwnego w tym, że rodzime barwniki, pochodzące z krajowych roślin odbieramy jako archiwalne. Jednak czy jest to jednoznaczne z nieatrakcyjnością? Na pewno nie. Zapraszam więc nieustająco na kursy eco-printingu. Dla tych, którzy nie mogą doczekać się wiosny już teraz organizuję kurs on-line.
Szczegóły na fb: https://www.facebook.com/events/2735020563417293

close

Leave a Reply

search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close